Transport morski z Chin do Europy w 20 dni? The Polar Silk Road
Wykorzystanie Północnej Drogi Morskiej ma skrócić czas dostaw z Chin do Polski do ok. 18 dni. Dowiedz się więcej o The Polar Silk Road.
O czym przeczytasz?
Tha Polar Silk Road, czyli Arktyczny Jedwabny Szlak
The Polar Silk Road (PSR) to włączenie arktycznej Northern Sea Route (NSR) – biegnącej od Cieśniny Beringa wzdłuż rosyjskiego wybrzeża po Morze Barentsa – do chińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku jako alternatywy dla Kanału Sueskiego. Co to oznacza w praktyce?
Skrócenie dystansu Azja-Europa Północna o ok. 30-40% przekłada się na realny zysk czasu w pilotażach i zapowiadanych serwisach mówimy o 18-20 dniach tranzytu zamiast typowych 30-40 przez Suez lub trasę wokół Afryki. Na przełomie września i października chiński armator Sea Legend testował ten korytarz – statek o długości 294 metrów wyruszył z portu Ningbo-Zhoushan, kierując się do Europy północną trasą przez Arktykę, odwiedzając dodatkowo porty załadunku w Qingda i Szanghaju. Towar dostarczył do kilku europejskich portów – w Felixstowe, Rotterdamie, Hamburgu i Gdańsku.
Wykorzystanie Północnej Drogi Morskiej ma skrócić czas dostaw do ok. 18 dni, a także ograniczyć zużycie paliwa i pozwolić na ominięcie regionów szczególnie narażonych na napięcia geopolityczne.
Jak przebiega trasa Arktycznego Jedwabnego Szlaku?
Rejs PSR oznacza przejście z Azji do Europy Północnej arktyczną Northern Sea Route (NSR) zamiast przez Kanał Sueski. Typowa rotacja startuje w Qingdao, Szanghaju lub Ningbo, prowadzi przez Cieśninę Beringa, następnie wzdłuż rosyjskiej Arktyki przez morza: Czukockie, Wschodniosyberyjskie, Łaptiewów, Karskie i Barentsa, by wyjść na Atlantyk i zawijać do Felixstowe, Rotterdamu, Hamburga i Gdańska. W praktyce to alternatywa premium skracająca tranzyt do 18-20 dni vs 30-40 przez Suez, ale wymagająca precyzyjnego planowania lodowego, zgód administracji NSR, często eskorty lodołamaczem lub jednostki o odpowiedniej klasie lodowej, specyficznych polis ubezpieczeniowych oraz slotów w konwojach o ograniczonej prędkości. Kluczowe są też usługi ice routing, prognozy satelitarne i gotowość na opóźnienia związane z pogodą i ruchem lodołamaczy.

Czy mityczna dostawa towaru z Chin do Polski w 20 dni jest realna?
W 2025 r. chiński kontenerowiec Istanbul Bridge z Zhoushan do Felixstowe (UK) pokonał PSR w ok. 20 dni (mimo sztormu), a operator zapowiedział stały serwis przez Arktykę. To o połowę krócej niż typowe rejsy przez Suez lub wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Planowane były dalsze zawinięcia do portów w Niemczech, Polsce i Niderlandach. To pokazuje, że „20 dni” jest osiągalne w sprzyjających warunkach i z właściwym wsparciem operacyjnym.
Co uruchomienie trasy The Polar Silk Road oznacza dla Europy?
Biznesowo PSR skraca dystans Azja – Europa Północna o ok. 30-40 proc., co realnie przekłada się na 18-20 dni tranzytu dla wybranych serwisów. W praktyce mówimy o parach portów: Qingdao – Felixstowe, Szanghaj – Rotterdam, Ningbo – Hamburg oraz rotacjach z zawinięciem do Gdańska. Dla Europy oznacza to trzy rzeczy.
Po pierwsze, dywersyfikację ryzyka względem Kanału Sueskiego i Przylądka Dobrej Nadziei – w okresach zatorów lub napięć geopolitycznych dostępna jest alternatywa skracająca czas i uwalniająca moce przewozowe.
Co więcej, przesunięcia strumieni ładunków na osi północnej oznaczają, że rośnie rola hubów Morza Północnego i Bałtyku, które mają głębokowodne terminale, wydajne kolejowe korytarze lądowe i zaplecze magazynowe do szybkiej dystrybucji w głąb kontynentu. Porty takie jak Rotterdam, Hamburg, Felixstowe i Gdańsk zyskują premię czasu, ale muszą przygotować się na sezonowe, skokowe wolumeny i utrzymać wysoką punktualność.
Trzecim istotnym aspektem jest presja wywierana na uczestników łańcucha dostaw po stronie lądu. Krótszy rejs to wcześniejsze okna wyładunkowe, więc operatorzy intermodalni, terminale kolejowe i przewoźnicy drogowi muszą mieć bufor mocy przerobowych i elastyczne sloty, aby nie przenieść wąskiego gardła z morza na ląd. W tle pozostają czynniki ograniczające – sezonowość lodu i okien tranzytowych, przepustowość eskort lodołamaczami, ubezpieczenia i przede wszystkim sytuacja geopolityczna.
Bilans opłacalności
Testy rynkowe pokazują, że na wybranych relacjach da się skrócić tranzyt nawet o ok. 16 dni względem trasy przez Kanał Sueski, jednak koszt tego rozwiązania powoduje, że mówi się, że wykorzystanie Arktycznego Jedwabnego Szlaku to rozwiązanie premium. W praktyce PSR nie jest zamiennikiem dla Kanału Sueskiego, lecz sezonową, droższą alternatywą, która opłaca się głównie dla ładunków wrażliwych na czas i w okresach zakłóceń na tradycyjnych szlakach.